Przedszkole nr 3 im. Krasnala Hałabały

Zabawy sensoryczne w grupie

ponad 7 lat temu

Najmłodsze dzieci poznają świat wykorzystując zmysły. Im więcej bodźców dostarczymy dziecku, tym bogatsze będą jego doświadczenia. Trzylatki są bardzo ciekawe i otwarte na różne wyzwania, dlatego właśnie tak chętnie uczestniczą w zabawach sensorycznych. Najatrakcyjniejsze dla „Krasnali” są zabawy angażujące zmysł dotyku i wzroku. Dzieci szczególnie lubią zabawy z masą solną, które pozwalają dziecku na ugniatanie, rozcieranie, odrywanie, toczenie itp. miłego w dotyku materiału, a co za tym idzie na doskonalenie małej motoryki. Kiedy okazało się, że zima zaskoczyła nas brakiem śniegu postanowiłam wraz z dziećmi zrobić jego zamiennik /z pieluszek jednorazowych i wody/. „Śnieg” wyglądał jak prawdziwy i okazał się być zimny i sypki. Zafascynowane przedszkolaki próbowały go ugniatać, przesypywać, podrzucać. Zabawa trwała bardzo długo, ponieważ spragnione śniegu dzieci nie mogły się od niego oderwać. Kolejną świetną zabawą jest mata sensoryczna, którą wykonałam z dostępnych materiałów. Poszczególne jej elementy różnią się fakturą oraz kolorami. Do jej wykonania wykorzystałam min. słomki, folię bąbelkową, papier ścierny, nakrętki, płatki kosmetyczne, gąbkę, guziki. Na początku dzieci z zamkniętymi oczami dotykały poszczególnych elementów. Określały czy użyty materiał jest twardy czy miękki, przyjemny czy nieprzyjemny w dotyku. Następnie ułożyliśmy dywaniki na podłodze i dzieci przechodziły po nich bosymi stopami. Kiedy wszystkie dzieci pokonały tor, mogły podzielić się swoimi wrażeniami. Doskonała zabawa jaką było pokonywanie sensorycznego toru przeszkód zaowocowało powstaniem kolejnych elementów dywanika. Bardzo ciekawą formą zabawy oddziałującej szczególnie silnie na zmysł wzroku i węchu jest malowanie w mleku. Dzieci miały do dyspozycji talerzyk z mlekiem, patyczki kosmetyczne oraz małe pojemniczki z kolorową wodą, dodatkowo wzbogaconą olejkami eterycznymi. Na początku „Krasnale” określały kolory oraz zapach barwionej wody. Następnie zaczęły zabawę przy stolikach. Przy pomocy patyczków przenosiły kolorową wodę do mleka, tworząc obrazy. Elementem zaskoczenia było wpuszczenie kropli płynu do naczyń na „dzieła” dzieci. Spowodowało to rozejście się kolorów do ścianek talerzyka. Moim przedszkolakom najbardziej spodobała się zabawa z sensorycznymi woreczkami. Do jednego ze strunowych woreczków włożyłam plastikowe gwiazdeczki różnych wielkości, zalałam je wystudzonym kisielem cytrynowym i szczelnie zamknęłam. Drugi woreczek wypełniłam różnymi skarbami: piórkami, koralikami, patyczkami, drobnymi klockami, figurkami. Do tego woreczka wlałam kisiel ananasowy i również szczelnie zamknęłam. Na kolejnym woreczku narysowałam czerwone, zielone i niebieskie kółko symbolizujące zbiory elementów w tych kolorach. Do środka włożyłam czerwone, zielone i niebieskie guziczki. Całość zalałam budyniem waniliowym. Woreczki przykleiłam do szyby. „Krasnale” od razu się nimi zainteresowały. Najpierw badały zawartość co chwilę odnajdując nowe elementy. Następnie zauważyły, że można je przesuwać w górę i w dół, albo do odpowiedniego zbioru, jeśli woreczek będzie przylegał do szyby. Dodatkową atrakcja był zapach wydobywający się z woreczków.

Zabawy sensoryczne są skarbnicą doświadczeń dla dzieci, dlatego zachęcam zarówno rodziców, jak i nauczycieli do tego, aby prowokowali swoje pociechy to tego typu działań. Zapraszamy do galerii foto        Katarzyna Kazubska